Dopiero w czasie trzecich moich zajęć zostawiłam grupę na chwilę i szybciutko przeszłam po sali, aby choć rzucić okiem na prace przy sąsiednich stolikach, i zrobić garść zdjęć. Siłą rzeczy w kadrze znalazł się tylko ułamek wszystkich warsztatów, jakie odbywały się w czasie tegorocznej imprezy. Trwały przecież od czwartku wieczorem do niedzieli rano, terminów było sześć, a miejsc w hotelu, gdzie rozlokowano nasze stoliki, znacznie więcej, niż na tej jednej sali. Można by tam chodzić tak i chodzić, i oczy wypatrywać.
Stolik organizatorek - Monika Stanowska ma pełne ręce roboty:
Haft richelieu, prowadząca Helena Krawczyk:
Moja grupa przy stoliczku - koronka pętelkowa:
Frywolitka czółenkowa - prowadząca Magda Bodnarowska:
Nauka prac na drutach dla początkujących - Dorota Ciesielska:
Haft ze Schwalm, prowadząca Anna Baranowicz:
Maskotka na szydełku z futrzastej włóczki - firma DMC:
Tkactwo gobelinowe na ramach - Iwona Klabuhn:
Quilling - Emilia Juszczak
Oplatanie koralikami kryształowej kropli - Weronika Kaczor
Tu mogę się mylić, ale to jest już chyba kolejna grupa: beading - obszywanie kaboszonu koralikami, prowadząca Beata Zalewska "Tobatka":
Scrapbooking - kartka postarzana w stylu shabby chic - Agnieszka Posłuszny:
A ten stolik był już pusty, uczestniczki skończyły pracę. Pozostały tylko kwiatki. To musiała być grupa Liny Shvets i kwiaty z foamiranu.
Grupa Renaty Stebel i zdobienie pierników:
Zipper art - biżuteria z zamka błyskawicznego, Katarzyna Hońska-Guzik:
Tu nie jestem całkiem pewna, ale to chyba grupa Elżbiety Doroszkiewicz i bombki zdobione decoupage'em (Kreasfera):
Wire-wrapping, prowadząca Natalija Antunović-Djako. Muszę tego kiedyś spróbować.
Haft płaski - ważka. Prowadząca Dorota Chmielewska.
I co zrobić, że gdy po pracowicie spędzonym popołudniu wróciłam do hotelowego pokoju, trzeba już było pakować walizki przed jutrzejszym wyjazdem. Z rana jeszcze wpadłam do Gwarka pogadać z organizatorkami i złowić choć parę kadrów słonecznego jesiennego ranka.
Dalej pozostało pstrykanie zza szyby samochodu - im dalej od gór, tym mniej się chciało, bo świat szarzał. Tak bardzo szarzał!
Ano, do zobaczenia!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zjazdy robótkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zjazdy robótkowe. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 listopada 2017
poniedziałek, 20 listopada 2017
Warsztaty w Ustroniu - cz. 2
Gdy dotarłam do Gwarka z pełną torbą materiałów, książek i różnych pomocy naukowych, szybko zorientowałam się, że dwie duże sale na piętrze to nie wszystko. W jednej, mniejszej, mieściła się wystawa naszych prac oraz stoiska z wszelkimi dobrami potrzebnymi do różnych technik. W większej - dalsza część stoisk, a dalej kilkanaście stołów, przy których odbywały się warsztaty. Wszystkie jednak się tam nie pomieściły i niektórych trzeba było szukać dalej i niżej w hotelowych korytarzach. Gwarek, podobnie jak oba sąsiadujące hotele, jest położony na zboczu góry i składa się z dwóch budynków, jeden poniżej drugiego, połączonych korytarzami. Można przejść przez obydwa z nich i wyjść dolnym wyjściem do letniego ogródka z łączką i miejscem na grilla.
Zanim zaczęłam własne warsztaty, zdążyłam szybciutko przejść z aparatem po obu górnych salach.
![]() |
| Tu odbywały się warsztaty. Zdjęcie zrobiłam w czasie przerwy. |
![]() |
| Stoiska - kto nie był, niech żałuje |
![]() |
| Marzenie każdej szyjącej |
![]() |
| Stolik Ariadny |
![]() |
| A to już wystawa prac. Hafty krzyżykowe i needlepoint... |
![]() |
| Haft krzyżykowy, koralikowy, wstążeczkowy i filcowe ptaszki |
![]() |
| Haft, patchwork i szydełkowe zawieszki |
![]() |
| Haft krzyżykowy i needlepoint |
![]() |
| I znowu stoiska, stoiska... |
![]() |
| DMC |
![]() |
| Hafty jeszcze raz |
![]() |
| Wspaniałe wstążeczkowe kwiaty Ewy Lisowskiej |
![]() |
| I bombki z kwiatkami kanzashi |
![]() |
| Koronka klockowa |
![]() |
| Koronka klockowa jeszcze raz |
![]() |
| A tu, oprócz haftu, koronka igłowa. Paw - koronka wenecka. Wiewiórka i niedźwiedź - koronka renesansu (Hanna Żak-Nicpoń) |
![]() |
| Stoisko Kołderek za Jeden Uśmiech |
Potem musiałam zostawić aparat. Prowadziłam po kolei troje warsztatów, dwa razy z koronki pętelkowej i raz z puncetto, nie miałam więc okazji, by wędrować i zabawiać się w reportera. Za to muszę pochwalić wszystkie moje grupy - trafiłam na fantastyczne osoby, z którymi świetnie się pracowało, i mam nadzieję, że od czasu do czasu wrócą do tych technik.
O zdjęciach przypomniałam sobie dopiero, gdy zarządzono zdjęcie wspólne na łączce pod hotelem. Na schodach się nie pomieściliśmy - nijak nie wchodziliśmy w kadr. Stałam gdzieś w tłumie z tyłu, i ode mnie widać było tyle:
Za to fotografowie widzieli nas tak:
Oba zdjęcia pobrałam ze strony Warsztatów na Facebooku.
Dużo nas było. Jak napisały w podsumowaniu Organizatorki - 41 instruktorów, 128 różnorodnych warsztatów i 242 uczestników. Założę się, że na zdjęciach nie ma wszystkich. Część nie wróciła z obiadu, część wybrała spacer. Sama bym się w tej chwili na taki spacer wybrała, właśnie tam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































































