środa, 16 grudnia 2015

Szydełko - testy kordonków

Żeby mi się druty nie znudziły, równolegle zabrałam się za szydełko. Zrobiłam coś, na co od czasu do czasu miałam ochotę, ale nie starczało mi samozaparcia. Znalazłam w starej książce schemat niewielkiej serwetki i zrobiłam tych serwetek kilka z najróżniejszych kordonków, jakie mogłam znaleźć. Różne osoby testowały kordonki przede mną, pewnie bardziej fachowo. Firmy włókniarskie pewnie swoje testy podpierają różnej maści pomiarami, aparatury im nie brak. Chciałam jednak zrobić taki test sama dla siebie. Kordonki jakie mam takie mam - od dawna większość tego co kupuję, przeznaczone jest raczej do pętelek lub do frywolitki.


Na pierwszy ogień poszła Muza, której motek dostałam do wypróbowania w Ustroniu (i po prawdzie był to bezpośredni impuls, żeby te testy zrobić). Średnica serwetki - 15,5 cm, waga 6 g. Bardzo miło się pracowało. To miękki, przyjemny kordonek, do szydełka jak dla mnie świetny. Serwetka ładnie wyszła i dobrze się układa.


Dalej wyciągnęłam najcieńszy kordonek jaki mam, czyli DMC 80. Specjalnie do tego celu przeszukałam babcine pudło, bo wydawało mi się, że widziałam tam szydełko nr 18. Nie znalazłam takiego, ale to, co jest tam oznaczone jako 14, jest o wiele cieńsze, niż moje obydwie czternastki.
Serwetka waży 1,9 g, średnica wynosi 11,5 cm. Nie mam zastrzeżeń: jak na tę grubość (czy też cienkość) bardzo dobrze się pracowało. Cieńszą nicią już bym się chyba nie odważyła - nie te oczy.


Dla porównania sięgnęłam po Adę 30. Szydełko też cienkie - 14 Tulip. To twardszy kordonek, i nie tak miękko się układa jak Muza. Osobiście wolę go do koronek pętelkowych (ba, ciągnę na nim od dłuższego czasu) i do czółenka, niż do szydełka, lecz pewnie to kwestia gustu. Serwetka waży 3,8 g, średnica wynosi 14 cm.

Wpadła mi też w ręce cieniowana Snehurka, której nie używałam od dawna, a pamiętam jako miękki i przyjemny kordonek, właśnie dobry do szydełka. I owszem, efekt całkiem mi się podoba, robiło się miło, serwetka ładnie się układa. Waga 7,9 g, średnica 19,5 cm.


Ostatnia serwetka powstała z Ady 10. Ten kordonek kupiłam dawno temu na jakieś warsztaty frywolitkowe. Z całego pudła zostało mi kilka motków, które tak sobie leżą. Może kiedyś będę miała napęd, aby zrobić jakąś większą frywolitkową serwetkę w kolorze lnianym. Na razie go nie mam i motki czekają. Powiem tak: tę się robiło najdłużej i najmniej rozrywkowo. Może wzięłam zbyt grube szydełko (3), więc sama sobie jestem winna, że z lenistwa nie sięgnęłam na dno pudła, gdzie mam inne numery. Serwetka źle nie wygląda, ale jak żadna inna prosi się o porządne zblokowanie (tamte tylko przygładziłam). Kordonek jest sztywny, niemal kablowaty. Należy jednak wziąć dużą poprawkę na fakt, że większość prac robię całkiem innymi technikami i bardzo cienkim kordonkiem. Potrójnie złożona dziesiątka (a jak się przyjrzeć strukturze pracy szydełkowej, tak właśnie rzecz się przestawia) to dla mnie bardzo, bardzo dużo. Miałam jeszcze wyciągniętą Petrę 8 i 5, ale chyba już nie będę się z nimi mocować, choć wyglądają na znacznie lepsze do szydełka. Wrażenie jest takie, że Ada jest świetna do frywolitki (pętelek dziesiątką już bym chyba nie robiła), natomiast do szydełka  zbyt twarda.

Waga serwetki 12,3 g, średnica 22 cm.


Podsumowując, do prac szydełkowych najlepiej oceniam Muzę, zaraz po niej Snehurkę (grubszą jednak od niej i luźniej skręconą). Ada jest jednak lepsza do innych celów, zwłaszcza gruba. To oczywiście moja prywatna ocena. Na warsztatach koronki koniakowskiej używaliśmy Ady 30 i rezultaty były całkiem-całkiem. Ciekawe, jak nasza instruktorka oceniłaby Muzę. Moja serwetka Muzą wyszła niewiele większa od tej robionej Adą. Chyba jednak na razie nie zabiorę się za koniakowską serwetkę nowym kordonkiem. Choć kto wie, może to byłaby myśl? Wzór mam...

1 komentarz:

  1. Ciekawy opis. Ja lubię Adę, chociaż jest sztywniejsza od innych, ale wydaje mi się gładsza. I nie lubię wychodzących włosków. Brakuje mi tylko Ady w kolorach.

    OdpowiedzUsuń